Podsumowanie VII kolejki w III Lidze Mężczyzn
Utworzono: 2015-11-23 17:40:33 - Autor: Informacja własna

Podsumowanie VII kolejki w III Lidze Mężczyzn

Ogromne emocje w Oleszycach, wygrana Głogovii w "hicie", łatwe zwycięstwa Lubczy i Anilany. Pierwsze w sezonie zwycięstwo Klimy.

 Podsumowanie tej kolejki zaczynamy od spotkania, które wywołało najwięcej emocji. W Oleszycach gospodarze podejmowali Spartakusa Adamówka. Od samego początku wiadomo było, że ten mecz będzie bardzo ciekawy i zacięty ponieważ obie ekipy sąsiadowały ze sobą w tabeli. Więcej punktów w tym sezonie uzbierała drużyna Czarnych i to ona była faworytem tego starcia.

   Dobre otwarcie zanotowali gospodarze. Skuteczna zagrywka ustawiała akcję, goście często popełniali błędy, oddawali piłki na strone przeciwnika co skrupulatnie wykorzystywali siatkarze z Oleszyc. Czarni dobrze spisywali się w bloku i wypracowali sobie dużą przewage 14-7. Wydawało się, że ten set jest już konrolowalny,ale wtedy obudzili się zawodnicy z Adamówki i dzięki bardzo dobrej zagrywce odrobili straty 14-12. O tego momentu set stał się bardzo zacięty i równy, przy stanie 20-20 Czarni zdobyli 3 kolejne punkty i to miało być decydujące w tej parii. Nic bardziej mylnego bo Spartakus szybko odrobił stratę i znów zaczęła sie bardzo ostra rywalizacja o pierwsza odsłonę, którą zakończyli dopiero miejscowi 30-28.

  Po tak emocjonującym pierwszym secie drugi był zdecydowanie spokojniejszy, siatkarze z Oleszyc od początku wypracowali sobie przewagę i ona dała im pewna wygraną 25-20. Po raz kolejny wydawało się,że w tym meczu nic wielkiego sie nie wydarzy i gospodarze bez problemów zgarną 3 punkty, ale 3 set okazał sie zuepełnie inny. To goście narzucili swoje warunki gry. Nie psuli zagrywek a także zdecydowanie poprawili przyjęcie. Tego nie wytrzymała ekipa Czarnych i ta partia powędrowała na konto Spartakusa.

  Czwarta odsłona to mała konsternacja na trybunach ponieważ to ciągle goście kontrolowali przebieg wydarzeń boiskowych. Skuteczna zagrywka niezłe przyjęcie i dobra pierwsza akcja sprawiły, że w Oleszycach mieliśmy tie breaka. Jak sie można było spodziewać piaty set był bardzo zaciety, podrażnieni gospodarze wrócili do swojej dobrej gry natomiast zawodnicy z Adamówki grali swoje. Walka była niesamowicie równa, przy stanie 13-13 Czarni zdobyli punkt i mieli piłke meczową, ale i tym razem udało się Spartakusowi obronić. Mecz zakończyli na swoją korzyść zakończyli jednak siatkarze z Oleszyc wygrywając ten bardzo emocjonujące starcie 3-2. 

 

SSPS CZARNI OLESZYCE - UMKS SPARTAKUS ADAMÓWKA 3-2 (30:28, 25:20, 22:25, 19:25, 16:14)

Czarni: Harasymowicz, Wnęk., Nieckarz, Gontarz, Sałek, Mazur , Pizun (L) oraz Strojny , Pytel

Trener: Michał Gontarz

Spartakus:  Miłosz (K), Grasza, Popik, Krawiec, Krawiec, Starzak, Wójcik (L) oraz Kulpa, Bosak, Kubrak

Trener: Artur Grasza

 

 

 

  W drugim spotkaniu VII kolejki Uniwersytet Rzeszowski podejmował we własnej hali Lubczę Racławówka. Faworytem tego spotkania byli goście którzy notują ostatnio same zwycięstwa i z reguły są to mecze wygrywane bardzo pewnie. AZS, który chciał zrechabilitować się za ostatnią  porażkę z Głogovia miał zatem trudne zadanie.

  Od samego początku warunki gry narzucili goście, bardzo dobra zagrywka Fedko dała im przewage 6-3. AZS również nieźle wszedł w mecz, zafunkcjonował blok i tablicy był juz remis. Taki stan rzeczy utrzymywał się długo, obie ekipy grały nieźle a Rzeszowianom udało się nawet odskoczyć na 17-15. Końcówka jednak należała do Lubczy, goście wykorzystali swój potencjał w ataku i wygrali do 22. Drgi set to pełna kontrola ze strony przyjezdnych. Już na starcie uzyskali pewną przewagę 10-4, nastepnie 14-7. Dobrze w ataku spiswyał się Kamil Koniuszewski a goście pewnie wygrali 25-13. Trzecia odsłona to kontynuacja świetnej gry zawodników z Racławówki. Akademicy byli w tym dniu bardzo słabo dysponowani, nie podjęli walki i to Lubcza miała dużą przewagę 12:5. Na parkiecie skutecznie zameldował się przyjmujący Mateusz Hołobut, który dostał w dniu dzisiejszym troche wolnego. Dzieki jego dobrej zagrywce i kapitalnym atakom z lewego skrzydła AZS nie był w stanie nic zrobić. Mecz wygrała Lubcza po raz kolejny bardzo pewnie 3-0.

 

KU AZS UNIWERSYTET RZESZOWSKI - SST LUBCZA RACŁAWÓWKA 0-3 (22:25, 13:25, 18:25)

AZS:   Kozioł, Gajdek, Dobel (c), Pustelak, Szot, Bieszczad, Tłuczek (libero) oraz Kozicki, Krupa, Kachmarchyk, Kocur

Trener: Gabriel Bobula

LUBCZA:   Fedko, Bryliński, Kuśnierz, Ziarnik, Koniuszewski, Tworek, Szalacha B. (libero I) oraz Kielar, Hołobut, Masłowski, Szalacha J. ,  Żuczek, Włodyga (libero II)

Trener: Andrzej Tereszkiewicz

 

 

 W kolejnym spotkaniu tej serii gier Klima Błażowa grała u siebie z ekipą Żagla Radymno. W tym starciu faworytem wydawali się być goście, zajmują wyższe miejsce w tabeli potrafili zagrać świetne spotkanie z Rakszawą i przede wszystkim zgromadzili więcej punktów. Błażowianie przed tą kolejka pozostawali bez zwycięstwa i liczyli, że tym razem uda się im przełamać złą passę.

   Błażowianie weszli znakomicie w ten mecz. Nie popełniali błędów tradycyjnie nieźle przyjmowali i bronili. Dokładali do tego skuteczne kontry a błędy gości sprawiły, że pierwsza partia padła łupem gospodarzy. Drugą odsłonę lepiej zaczęli goście, którzy wyraźnie porawili swoja grę. Zdecydowanie lepiej zagrywali, nie mieli problemu z pierwszą akcją a przede wszystkim nie popełaniali tylu błędów. Kiedy na tablicy widniał wynik 21-16 dla Żagla wydawało się, że za chwile będzie remis w setach, ale wtedy obudziła się Błażowa. Świetne zagrywki genialne obrony i kapitalna gra Bartka Urbanika sprawiły małą sensację. Klima wygrała drugie seta w niecodziennych okolicznościach i prowadziła już 2-0. Podłamani siatkarze z Radymna w trzeciej partii nie zdołali się pozbierać, psuli zagrywki słabo przyjmowali, nie kończyli swoich ataków. Błażowianie to wykorzystali i tym samym wygrali swoje pierwsze spotkanie w lidze w obecnym sezonie. 

 

STS KLIMA BŁAŻOWA - TKS ŻAGIEL RADYMNO  3-0 (25:16, 25:22, 25:17) 

Klima:  Urbanik B, Walus B, Pępek M, Karnas K, Chlebek P, Banaś P, leniart J, Wojdyło P, Piszcz B (libero)

Trener: Daniel Pająk 

Żagiel:  Pachowicz M (c)., Smelik M., Witko M.,Jurczyński Ł.,Rykowski B.,Wilk R.,Pilch W. (L) oraz Zwoliński M.

Trener: Piotr Fil 

 

 

 

W ostatnim spotkaniu VII kolejki III Ligi Mężczyzn na Podkarpaciu MOSiR Jasło podejmował u siebie Anilane Rakszawa. Zdecydowanym fawortyem tego starcia byli goście. Jaślanie mają na koncie 1 punkt jedynie natomiast siatkarze przyjezdnych są w czubie ligowej tabeli. 

  Gospodarze tylko wie pierwszej partii realnie zagrozili Rakszwianom. Pierwszy set był najrówniejszy głownie ze względu na słabszą grę faworyzowanych gości. Mimo tego siatkarze Aniliany wygrali 25-23. Druga i trzecia odsłona to już zupełna kontrola nad wydarzeniami boiskowymi ze strony Rakszawian. Dobrze zagrywali czym ustawili sobie to spotaknie pod siebie. MOSiR nie podołał tak skutecznej grze i ostatecznie przegrał drugiego seta do 17 a trzeciego do 19. Siatkarze z Rakszawy wykonali zadanie, wygrali bardzo pewnie i dość szybko, zainkasowali trzy punkty i mogą w spokoju przygotowywać się do nastepnej kolejki. Jaślanie mają o czym myśleć. W ten weekend wygrała Klima Błażowa tym samym to własnie ekipa z Jasła jest teraz jednyną drużyna bez zwycięstwa a także spadła na ostatnie miejsce w ligowej tabeli.

 

MKS MOSiR JASŁO - TKF ANILANA RAKSZAWA 0-3 (23:25, 17:25, 19:25) 

MOSiR:  Kmiecik, Fryszkowski, Skicki, Waśko (kap.), Pawlik, Mikosz, Nowak (libero I) oraz Wiliński, Mokrzycki, Tomasik, Frączek, Błażejowski, Kulikowski (libero II)

Trener: Bartosz Kilar

ANILANA:  Winiarski G, Kania D, Cisek T,  Babiarz P, Wilczek G,  Szydło M (libero) Świątoniowski T oraz:  Cisek M,  Motyl M.

Trener: Eugeniusz Boho

 

 

 

Pozostałe wyniki VII kolejki: 

APPGO II LO RZESZÓW - LKS GŁOGOVIA GŁOGÓW MŁP. 1-3 (22:25, 25:11, 20:25, 19:25) 

  

Rozgrywki 2019/2020
Lp. Zespół pkt



Mistrzostwa Polski Sędziów
Jazgot
Rest
Handlopex
Air Res
Green Gas