PLANOWE ZWYCIĘSTWA FAWORYTÓW, CZYLI PODSUMOWANIE V KOLEJKI III LIGI MĘŻCZYZN.
Utworzono: 2015-11-08 21:35:03 - Autor: Sławomir Lasota

PLANOWE ZWYCIĘSTWA FAWORYTÓW, CZYLI PODSUMOWANIE V KOLEJKI III LIGI MĘŻCZYZN.

Wygrane GŁOGOVII, APPGO, LUBCZY, I AZS-u. Spore problemy faworyzowanej ANILANY w starciu z drużyną z RADYMNA.

 Podsumowanie piątej kolejki zaczynamy od najciekawszego meczu jaki odbył się w Żołyni. Gościnnie występująca tam Anilana Rakszawa podejmowała Żagiel Radymno. Zdecydowanym faworytem tego starcia byli umowni gospodarze. Goście są beniaminkiem III ligi natomiast Rakszawianie mają asprirację do bycia w najlepszej "czwórce" tego sezonu.

  Pierwszy set dość niespodziewanie lepiej zaczęli goście, grali równiej, dokładniej oraz skuteczniej. Siatkarze Anilany byli chyba mocno zaskoczeni takim obrotem spraw ponieważ, nie potrafili przez całego seta znaleźć odpowiedniej recepty na taką  grę gości. Żagiel kontrolował przebieg tego seta i spokojnie wygrał 25-21. 

  Druga i trzecia odsłona to totalna dominacja drużyny z Rakszawy. Wyraźnie było widać, że gospodarze wkońcu weszli w mecz. Poprawili grę w każdym elemencie. Goście z Radymna trochę się pogubili, popełniali bardzo proste błędy i grali chaotycznie co dało dwie bardzo pewnie wygrane partie przez Anilane , drugą 25-14 i trzecią 25-15.

 Set czwarty to znakomity początek Rakszawian, 11-6. Kiedy wydawało się, że gospodarze po tym jak złapali własny, dobry rytm gry spokojnie wygrają,  ich gra w tym fragmencie seta uległa pogorszeniu. Żagiel który do tej pory nie istniał na boisku, szybko odrobił straty i wygrał czwartą odsłonę do 23. W tie breaku przewagę uzyskali gospodarze i wygrali cały mecz 3-2. 

TKF ITS ANILANA RAKSZAWA - TKS ŻAGIEL RADYMNO 3-2 (21:25, 25:14, 25:15, 23:25, 15;13)

ANILANAWiniarski G, Kania D, Boho B, Cisek T,  Babiarz P, Wilczek G, Krzyżak M (libero) oraz Świątoniowski T, Świątoniowski P, Cisek M, Sowa M, Skoczylas K, Cisek M , Szydło M.

               Trener: Eugeniusz Boho

ŻAGIEL: Pachowicz M, Osetek G, Młynarski M, Semelik M, Witko M, Jurczyński Ł, Rykowski B, Wilk R, Plich W (libero)

              Trener: Piotr Fil

 

 

 W drugim ciekawym spotkaniu tej serii gier AZS Uniwersytet Rzeszowski podejmował we własnej hali drużynę z Adamówki. Spotkanie to było o tyle ciekawe, że obie ekipy średnio zaczęły sezon i są w dolnej połówce tabeli. Oba zespoły z pewnością liczyły na podreperowanie swojego konta punktowego po tym spotkaniu.

   Pierwszego seta bardzo dobrze rozpoczął AZS. Skuteczny blok, świetne zagrywki oraz niezłe przyjęcie pozwoliły ekipie "Akademikow" kontrolować przebieg wydarzeń na boisku. Kapitalnie w tym momencie meczu spisywał się Paweł Bieszczad, szczególnie w polu zagrywki. AZS nie pozwolił przyjezdnym rozwinąć skrzydeł w tej partii i wygrał ją 25-21.

  Drugi set to nadal bardzo dobra gra AZS-u. Odrzucili rywali od siatki bardzo trudną zagrywką, a także skutecznymi akcjami środkowego bloku Dimy Kaczmarczyka, które pozwoliły "Akademikom" na pewne zwycięstwo w tym secie 25-16. W trzeciej partii niespodziewanie w ekipie Uniwersyteckiej pospypała się dobra gra. Zawodnicy AZS-u nie kończyli swoich ataków, co skrzętnie wykorzystała drużyna z Adamówki wygrywając bardzo wyraźnie 25-17. 

  Set czwarty od samego poczatku był bardzo wyrównany, goście po wygraniu trzeciej odsłony uwierzyli w siebie i mecz toczył się bardzo równo. Mniej więcej w połowie seta "Akademicy" uzyskali niewielką przewagę. Siatkarze Spartakusa próbowali odrobić straty. Ta sztuka im się jednak nie udała i gospodarze wygrali 3-1.Wyróżnić w tym meczu należy świetnie grającego środkowego Dimę Kaczmarczyka a także przyjmującego Pawła Bieszczada.

KU AZS UNIWERSYTET RZESZOWSKI - UMKS SPARTAKUS ADAMÓWKA 3-1 (25:20, 25:16, 17:25, 25:20)

AZS:  Kozioł, Bieszczad, Dobel (c), Kozicki, Pustelak, Kachmarchyk, Tłuczek (L) oraz Szot Myrda Kocur, Gajdek Fornal Domagała Dziadosz (L)

  Trener: Gabriel Bobula

SPARTAKUS: Popoik, Krawiec M., Kamiński, Drabik, Miłosz (C) Grasza A. (L) oraz Grasza N., Kulpa, Krawiec T., Żuk, Boskak Wójcik (L)

  Trener: Artur Grasza

 

 

 W kolejnym spotkaniu tej serii gier STS Klima Błażowa podejmowała u siebie Lubczę Racławówka. W tym spotkaniu zdecydowanym faworytem była ekipa przyjezdnych. Błażowianie zajmują ostanie miejsce w tabeli, natomiast Lubcza jest jednym z kandydatów do Mistrzostwa III ligi.

  Mecz od samego początku ustawiła sobie drużyna Lubczy. Goście pewnie prowadzili grę, bardzo dobrze spisywali się na lewym skrzydle Mateusz Hołobut i Przemek Fedko. Do końca obraz gry się nie zmienił i ekipa przyjezdnych wygrała 25-21. W drugiej partii było więcej walki, gospodarze obudzili się przede wszystkim w obronie i zaczęli nieźle wykorzystywać swoje kontry. Praktycznie cały set walka toczyła się punkt za punkt, dopiero w samej końcówce przy stanie 23-22 Lubcza odskoczyła i wygrała 25-22. W trzecim secie goście nie dali pograć Błażowianom, już na starcie prowadzili 5-1. Lubcza wygrała tą odsłonę bardzo pewnie do 18 i całe spotkanie 3-0.

STS KLIMA BŁAŻOWA - SST LUBCZA RACŁAWÓWKA 0-3 (21:25, 22:25, 18:25)

KLIMA:  Leniart, Pępek, Walus, Banaś, Urbanik, Wojdyło, Piszcz (libero) oraz: Żądło, Karnas, Wyskiel, Łach

           Trener: Daniel Pająk

LUBCZA:  Kasprzyk, Masłowski (kap.), Fedko, Kuśnierz, Kielar, Hołobut, Szalacha (libero) oraz: Bożek, Bryliński, Żuczek, Tworek, Koniuszewski

              Trener: Andrzej Tereszkiewicz

 

 

Wyniki pozostałych spotkań V kolejki: 

MKS MOSiR JASŁO - LKS GŁOGOVIA GŁOGÓW MŁP. 0-3 (20:25, 21:25, 17:25)

APPGO II LO RZESZÓW - SSPS CZARNI OLESZYCE 3-1 (17:25, 25:22, 25:21, 25:17)  

 
Rozgrywki 2019/2020
Lp. Zespół pkt



Mistrzostwa Polski Sędziów
Jazgot
Rest
Handlopex
Air Res
Green Gas