Paul Lotman: Grać na Podpromiu? To najpiękniejsze przeżycie w karierze
Utworzono: 2015-07-08 19:14:18 - Autor: Patryk Polek

Paul Lotman: Grać na Podpromiu? To najpiękniejsze przeżycie w karierze

Paul Lotman po czterech latach zamienił Asseco Resovię Rzeszów na niemiecki Berlin RV. Po pierwszym meczu Ligi Światowej w krakowskiej Tauron Arenie, pomiędzy reprezentacjami Polski i USA, udało nam się zrobić wywiad z sympatycznym Amerykaninem.

W pierwszym meczu w krakowskiej Arenie, po pasjonującym meczu, ulegliście reprezentacji Polski. Jakbyś podsumował ten pojedynek?

Paul Lotman: - To był bez wątpienia wspaniały mecz. Obie drużyny były blisko siebie. Znakomicie zaczęliśmy pierwszy set i dzięki temu Polacy nie mogli grać swojej siatkówki. Później to oni złapali właściwy rytm, z kolei my mieliśmy problemy. Szkoda niewykorzystanych szans, mieliśmy sporo kontr i gra była toczona na styku. Niestety to rywale zagrali lepiej w końcówce i zdołali wygrać. Gratulacje dla nich.

Już przed meczami w Krakowie zapewniliście sobie awans do Final Six w Rio de Janeiro. Jak traktujecie potyczki z Polakami na koniec rundy zasadniczej?

- Z pewnością chcieliśmy wygrać oba mecze, bo pomimo tego, że awans do turnieju finałowego zapewniliśmy sobie wcześniej, to zwycięstwa zawsze są ważne. Dla nas do test przed Rio de Janeiro. Dobrze, że akurat na koniec gramy z tak mocną drużyną, jaką jest reprezentacja Polski. W pierwszym spotkaniu niestety nie udało się triumfować, ale kolejną szansę mamy w sobotę i zrobimy wszystko, by wygrać.

Czy mimo wszystko sobotnia potyczka nie będzie toczona w bardziej towarzyskim charakterze, uważając na zdrowie zawodników, testując nowe ustawienia, gdy obie drużyny awans mają w kieszeni?

- Może wydawać się, że będzie to mecz towarzyski, ale z pewnością nie potraktujemy go ulgowo. Mam nadzieję, że mimo wszystko będzie to emocjonujący pojedynek na wysokim poziomie i żadna z drużyn nie odpuści, chcąc wygrać tę potyczkę, by w lepszych nastrojach jechać do Rio de Janeiro.

Po kilku sezonach gry opuszczasz ekipę Resovii Rzeszów. Jak czułeś się w Rzeszowie i jak czujesz się teraz, po podpisaniu nowego kontraktu z Berlin RV?

- Oczywiście w Rzeszowie czułem się świetnie. Nie chcę się żegnać, lecz mówię do zobaczenia. Ta decyzja była podyktowana tym, że zbliżają się igrzyska olimpijskie i bardzo chciałbym być częścią drużyny narodowej. By tak się stało, potrzebuję więcej gry. Dlatego zdecydowałem się opuścić Resovię. To moja decyzja i mimo wszystko jestem zadowolony, że zagram w przyszłym sezonie w Berlin RV.

Była szansa, byś został w Rzeszowie?

- Oczywiście rozmawiałem z klubem o przyszłym sezonie i o sytuacji w zespole. Wciąż nie wiadomo, jak rozwiązana zostanie sytuacja z Niko Penczewem, ale jest jeszcze przecież Bartosz Kurek, po kontuzji wróci Alek Achrem i do drużyny dołączy także Aleksander Śliwka. Podjąłem taką, a nie inną decyzję. Takie jest życie, trzeba iść do przodu.

Chcesz coś powiedzieć rzeszowskim kibicom?

- Chcę im podziękować za te cztery wspaniałe lata spędzone w Rzeszowie. To było jedno z najpiękniejszych doświadczeń w moim życiu, grać w hali Podpromie, przy takich kibicach. Zdobyliśmy trzy mistrzostwa Polski, srebrny medal Ligi Mistrzów. To są najlepsi fani na świecie i nigdy ich nie zapomnę! Wiem, że pewnego dnia tu jeszcze wrócę. Jeszcze raz, dziękuję wam!

*W Krakowie rozmawiał Patryk Polek 

Rozgrywki 2019/2020
Lp. Zespół pkt



Mistrzostwa Polski Sędziów
Jazgot
Rest
Handlopex
Air Res
Green Gas