Utworzono: 2014-04-01 13:57:01 - Autor: test

Elżbieta Skowrońska: Nie ma mowy o zwieszaniu głów

Dla nas miejsce w czwórce, to jest już i tak dużo, po tych wszystkich perturbacjach, jakie były w tym sezonie. Walczymy dalej, a jak się nie uda, to cóż... niech wygra lepszy - mówi w rozmowie ze Strefą Siatkówki, Elżbieta Skowrońska.

Można powiedzieć, że w poniedziałkowym meczu pojawiłyście się na boisku dopiero od trzeciego seta. W dwóch pierwszych partiach praktycznie nie istniałyście.

Elżbieta Skowrońska: - Dokładnie. Nic kompletnie nam nie wychodziło, praktycznie w żadnym elemencie „nas nie było", Chemik Police tak naprawdę nie musiał robić wiele, aby zdobywać punkty. Nic nam nie szło i rywalki te dwa pierwsze sety wygrały bez problemu.

Pomogła wam chyba dziesięciominutowa przerwa, podczas której mogłyście porozmawiać w szatni i wrócić na boisko z innym nastawieniem.

- Wróciłyśmy z innym nastawieniem, bo tak naprawdę gorzej, niż w tych dwóch pierwszych setach nie można było zagrać. Każde kolejne zagranie powodowało, że wyglądałyśmy trochę lepiej na boisku, nakręciłyśmy się i moim zdaniem walczyłyśmy do samego końca.

Patrząc na czysto siatkarskie elementy, można chyba powiedzieć, że na pewno trochę wzmocniłyście swoją zagrywkę...

- Wszystkie elementy nam zaczęły lepiej funkcjonować i na pewno zespołowi przeciwnemu trochę trudniej się grało. Stąd ta walka i z tego się bardzo cieszę, bo po dwóch tak słabych setach ciężko się jest podnieść, a nam się to udało. Szkoda tylko, że przegrałyśmy.

Czy siedział w waszych głowach na początku tego meczu ten niedzielny pojedynek, który, gdyby nie wasze błędy na pewno był do wygrania?

- Na pewno był do wygrania i teraz ciężko mi powiedzieć, czy siedział w naszych głowach. W poniedziałek znowu zaczęłyśmy od prostych błędów, za dużo ich robimy. Jak po drugiej stronie siatki stoi klasowy zespół, to wykorzystuje je od razu i my przegrywamy mecz. Musimy to wyeliminować, przynajmniej postarać się to zrobić i może będzie lepiej.

Przegrywacie 0:2, ale rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw, teraz gracie u siebie. Rozumiem, że nie ma żadnego zwieszania głów?

- Na pewno nie ma mowy o zwieszaniu głów. Gramy z zespołem pretendującym do tytułu mistrzowskiego. Dla nas miejsce w czwórce, to jest już i tak dużo, po tych wszystkich perturbacjach, jakie były w tym sezonie. Walczymy dalej, a jak się nie uda, to cóż... niech wygra lepszy.

 
 
Rozgrywki 2018/2019
Lp. Zespół pkt



Mistrzostwa Polski Sędziów
Jazgot
Rest
Handlopex
Air Res
Green Gas