W drugim spotkaniu sparingowym lepsi Brazylijczycy
Utworzono: 2015-08-11 11:11:57 - Autor: Barbara Setlik

W drugim spotkaniu sparingowym lepsi Brazylijczycy

Przebywający na zgrupowaniu w Krośnie juniorzy reprezentacji Polski w poniedziałek rozegrali drugi mecz sparingowy z rówieśnikami z Brazylii. Po wygranym pierwszym secie przez podopiecznych Jakuba Bednaruka, w trzech kolejnych partiach lepsi okazali się przyjezdni.

Pierwszą partię w spotkaniu lepiej rozpoczęli Brazylijczycy obejmując prowadzenie nad reprezentacją Polski (1:3). Skuteczny atak Rafała Szymury, a następnie pojedynczy blok Marcina Kani doprowadził do wyrównania, po 4. Od stanu 5:5 na parkiecie zaczęła toczyć się zacięta rywalizacja, a żaden z zespołów nie mógł odskoczyć rywalom na więcej niż jedno oczko. Kontratak wykonany przez Canarinhos dał im prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (7:8). Kiedy obydwie drużyny zameldowały się z powrotem na parkiecie, skutecznym atakiem popisał się Aleksander Śliwka (10:11). Przy zagrywkach Bartłomieja Mordyla, podopieczni Jakuba Bednaruka dobrze czytali grę, blokując rywali i wychodząc na prowadzenie 13:12. Ataki z krótkiej w wykonaniu Kani, pozwalały utrzymywać jedno oczko przewagi. Po chwili na lewym skrzydle zapunktował Śliwka, dając sygnał na drugą przerwę techniczną (16:15). Kiedy pojedynczy blok ustawił Mordyl, o pierwszy czas poprosił szkoleniowiec gości (17:15). Przerwa podziałała mobilizująco, bowiem rywale szybko doprowadzili do wyrównania i kontynuowali zaciętą grę (17:17, 19:19). Przy stanie 20:21 o przerwę poprosił trener reprezentacji Polski. W końcówce inauguracyjnej odsłony atakiem na prawym skrzydle popisał się Bartłomiej Lipiński, dając swojej drużynie pierwszą piłkę setową, którą wykorzystał Śliwka (25:23). 

Od walki punkt za punkt rozpoczęła się kolejna partia w spotkaniu (1:1, 3:3). Seria nieudanych zagrań po stronie Polaków sprawiła, że przewaga gości zaczęła rosnąć, a na pierwszej przerwie technicznej Canarinhos mieli trzy punkty więcej (5:8). Po powrocie na parkiet, podopieczni Jakuba Bednaruka zaczęli odrabiać straty. Przy zagrywkach Marcina Komendy, skuteczny na bloku był Marcin Kania, a kolejne kontrataki na skrzydle kończył Bartłomiej Lipiński (9:11). As serwisowy Bartłomieja Mordyla zniwelował straty do jednego oczka. Błąd dotknięcia siatki przez Polaków dał sygnał na drugi regulaminowy czas (14:16). Dobra postawa na boisku polskiego atakującego oraz seria obron Kacpra Piechockiego, pozwoliła doprowadzić podopiecznym Bednaruka do remisu, po 17. Kiedy asa serwisowego na drugą stronę posłał Brazylijczyk, o czas poprosił trener gospodarzy (17:20). W decydującym momencie seta, z bardzo dobrej strony pokazywali się rywale, którzy pewnie kończyli kolejne akcje. Punktowa zagrywka Romulo zakończyła drugą odsłonę (19:25). 

Trzeciego seta od prowadzenia rozpoczęli Polacy, za sprawą zagrywek Bartłomieja Mordyla (4:1). Duża ilość obron oraz krótka Marcina Kani powiększała prowadzenie gospodarzy (6:2). Po kolejnym skutecznym ataku Bartłomieja Lipińskiego i przy stanie 11:6, o czas poprosił szkoleniowiec Brazylii. Przy zagrywkach Bartosza Bućko, na środku grę rywali dobrze czytał Mordyl (13:8). Na drugiej przerwie technicznej czterema punktami prowadziła reprezentacja Polski (16:12). Małymi krokami Brazylijczycy zaczęli odrabiać straty, a po punktowej zagrywce Leonardo widniał wynik 16:15. Punktowy blok duetu Marcin Komenda - Mordyl, zmusił szkoleniowca Brazylii do wzięcia przysługującego mu czasu (18:15). Seria zagrywek Pedro siała postrach w szeregach Polaków, którzy nie potrafili skończyć pierwszego ataku (21:22). Sprytna kiwka Rafała Szymury dała wynik 23:24, jednak nieudany atak polskiego zawodnika zakończył trzecią odsłonę (23:25). 

Kolejnego seta lepiej otworzyli Polacy, którzy przy serii dobrych zagrań Bartosza Bućko zbudowali trzypunktową przewagę (3:0). Chwila przestoju po stronie podopiecznych Jakuba Bednaruka sprawiła, że na tablicy widniał wynik 4:3. W kolejnych akcjach pewnie swoje ataki kończyli Brazylijczycy, co pozwoliło im wyrównać wynik, po 6. Pojedynczy blok Bartłomieja Mordyla na środku siatki sprawił, że to gospodarze na pierwsza regulaminową przerwę schodzili z dwoma oczkami prowadzenia (8:6). Pewnie w ataku spisywał się Bartłomiej Lipiński, który punktował zarówno z prawej jak i lewej flanki (11:8). Kolejne mocne zagrywki polskiego przyjmującego sprawiły, że o przerwę dla swojego zespołu poprosił trener Canarinhos (13:9). Szybko takimi samymi zagraniami punktować zaczął Romulo i przewaga Polaków stopniała do jednego punktu (14:13). Po chwili przestoju, do wysokiej skuteczności w ataku powrócili Polacy, wykorzystując obrony Kacpra Piechockiego (19:16). Wahania formy obydwu zespołów obniżały nieco poziom spotkania, a przy stanie po 21 o czas poprosił trener reprezentacji Polski. Po skutecznym bloku Brazylijczyków set zakończył się wynikiem 23:25, a całe spotkanie zwycięstwem gości 3:1. 

 

Polska - Brazylia 1:3
(25:23, 19:25, 23:25, 23:25)

Składy zespołów:

Polska: Komenda, Śliwka, Szymura, Kania, Gryc, Mordyl, Popiwczak (libero) oraz Piechocki (libero), Depowski, Firlej, Lipiński, Bućko

Brazylia: Leonardo, Pedro, Nicolas, Rodrigo, Madaloz, Romulo, Vanderson (libero) oraz Caio, Fabio, Vacari, Carisio

Rozgrywki 2018/2019
Lp. Zespół pkt
1 LKS Głogovia Głogów Młp. 3
2 UKS Kępa MOSiR Dębica 3



Mistrzostwa Polski Sędziów
Jazgot
Rest
Handlopex
Air Res
Green Gas