Kadra Jakuba Bednaruka zakończyła zgrupowanie w Krośnie
Utworzono: 2015-08-12 15:08:10 - Autor: Barbara Setlik

Kadra Jakuba Bednaruka zakończyła zgrupowanie w Krośnie

Ostatnim meczem sparingowym z reprezentacją Brazylii, podopieczni Jakuba Bednaruka zakończyli zgrupowanie w Krośnie przed zbliżającymi się Mistrzostwami Świata Juniorów. Przez czas spędzony na Podkarpaciu, zawodnicy szlifowali swoją formę i walczyli i znalezienie się w ścisłej dwunastce.

Ostatni sparingowy pojedynek lepiej otworzyła reprezentacja Polski, która po atakach z krótkiej Jakuba Zwiecha i dobrych zagrywkach Pawła Gryca wyszła na dwa oczka prowadzenia (5:3). Wysoka skuteczność w ataku gospodarzy utrzymywała się do pierwszej regulaminowej przerwy, na którą zespoły schodziły po pewnie skończonej akcji polskiego zawodnika (8:6). Kiedy w polu serwisowym pojawił się Vaccari, kolejnych ataków nie potrafili przyjąć podopieczni Jakuba Bednaruka i  na tablicy pojawił się wynik 9:11. Proste błędy po stronie gospodarzy powiększały prowadzenie Brazylijczyków (10:13). Mocne zagrywki rywali sprawiały coraz więcej problemów Polakom, a im pozwalały utrzymywać wypracowany dystans punktowy (13:16). Kiedy wydawało się, że gospodarzom uda się zniwelować straty, ponownie do swojej wysokiej dyspozycji powrócili goście i przy stanie 16:19, o drugi czas dla swojego zespołu poprosił trener Bednaruk. Niemoc w ataku i w przyjęciu przerwał dopiero Rafał Szymura, który pojawił się na parkiecie w końcówce partii (17:21). Trzy „oczka” z rzędu padły przy zagraniach Kamila Semeniuka (20:23) i o pierwszy czas w tym pojedynku poprosił trener Brazylii. Seria zagrywek polskiego przyjmującego i udane akcje Dominika Depowskiego i Marcina Kani dały wynik 22:23. Ostatni punkt w premierowej odsłonie padł po nieudanej zagrywce polskiego zawodnika (23:25).

Niekorzystna seria przytrafiła się reprezentacji Polski na początku drugiego seta (1:6), którą przerwał dopiero Jakub Zwiech kończąc krótką. Kolejni zawodnicy wchodzący w pole serwisowe siali zamęt w szeregach gospodarzy, z kolei im ułatwiając czytanie gry (3:10). Po zmiany sięgać zaczął trener Jakub Bednaruk, a sytuację na boisku pojedynczymi akcjami starali się ratować Bartosz Bućko i Rafał Szymura (6:11). Przy zagrywkach Marcina Kani, kontrataki na skrzydle kończył Jakub Zwiech, a o czas zmuszony był poprosić szkoleniowiec z Brazylii (8:11). Po powrocie na parkiet swoją skuteczność w ataku podtrzymywali przyjezdni, ponownie powiększając swoją przewagę nad reprezentacją Polski (9:14). Na drugim regulaminowym czasie prowadzenie Canarinhos wynosiło już sześć oczek (10:16). Kiedy obydwa zespoły zameldowały się ponownie na parkiecie, na bloku oraz środku punktował Marcin Kania (14:19). W końcówce drugiej partii lepiej radzili sobie rywale, natomiast własne błędy mnożyły się po stronie Polaków. Atak w aut polskiego zawodnika zakończył seta (17:25).

Kolejną partię trener Jakub Bednaruk rozpoczął z Bartoszem Bućko i Kamilem Semeniukiem na przyjęciu. Od pierwszych piłek na boisku trwała wyrównana walka, a żadna z drużyn nie pozwalała rywalom odskoczyć na wysokie prowadzenie (2:2, 5:5). Po powrocie na parkiet z przerwy technicznej skuteczny blok na prawym skrzydle ustawili Brazylijczycy (7:9), a kolejne skończone akcje dawały im przewagę (9:11). Na środku siatki wysoką skuteczność utrzymywał Marcin Kania (11:12), niewiele to zmieniło w obrazie gry Polaków, bowiem kolejne autowe ataki dały sygnał na drugi regulaminowy czas (13:16). Po kilku punktowych akcjach przy zagrywkach Bućko, kolejne proste błędy popełniali podopieczni Jakuba Bednaruka (15:18). Walka punkt za punkt sprzyjała Brazylijczykom, którzy dzięki wypracowanej przewadze spokojnie prowadzili grę (17:21). Chwila dekoncentracji przyjezdnych sprawiła, że na tablicy pojawił się wynik 20:22 i o czas poprosił trener gości. As serwisowy Semeniuka dał pierwszy po długim czasie remis (23:23), a seta zakończył pojedynczym blokiem Jakub Lewandowski (26:24).

Czwarty set podobnie, jak poprzedni rozpoczął się od mocnych uderzeń obydwu ekip, a potrójny blok ustawiony na lewym skrzydle przez Polaków dał wynik po 4. Udane bloki i skuteczne ataki Brazylijczyków pozwoliły im prowadzić na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Nieudaną serię akcją na środku siatki przerwał Marcin Kania, po chwili sprawiając rywalom problemy w przyjęciu (9:10). Obydwie drużyny udane zagrania przeplatały błędami, dzięki czemu wynik oscylował w okolicach remisu (12:12). Po kilku skutecznych akcjach w wykonaniu Polaków, w kolejncyh wyraźnie dominowali goście, którzy objęli trzypunktowe prowadzenie (13:16). Po regulaminowym czasie wyraźnie zmotywowani na parkiet powrócili Polacy, który zdołali zniwelować straty do jednego oczka (17:18). Udane ataki Kani oraz mocna zagrywka Pawła Gryca zmusiły trenera gości do wzięcia czasu (20:20). Końcówka spotkania to wyrównana walka obydwu ekip, jednak ostatecznie to Brazylijczycy po udanym ataku zakończyli spotkanie (23:25).

Polska – Brazylia 1:3
(23:25, 17:25, 26:24, 23:25)

Składy zespołów:

Polska: Firlej, Halaba, Zwiech, Gryc, Depowski, Kania, Popiwczak (libero) oraz Szymura, Semeniuk, Bieńkowski, Bućko, Fornal, Bieńkowski, Lewandowski

Brazylia: Carisio, Robert, Caio, Fabio, Johan, Vaccari, Vanderson (libero) oraz Caio, Fabio, Vacari, Carisio, Madaloz, Pedro, Leonardo

Rozgrywki 2018/2019
Lp. Zespół pkt
1 LKS Głogovia Głogów Młp. 3
2 UKS Kępa MOSiR Dębica 3



Mistrzostwa Polski Sędziów
Jazgot
Rest
Handlopex
Air Res
Green Gas