Zwycięstwa faworytów, duże emocje w Radymnie - VI kolejka w skrócie
Utworzono: 2015-11-16 17:36:32 - Autor: Informacja własna

Zwycięstwa faworytów, duże emocje w Radymnie - VI kolejka w skrócie

Pewne zwycięstwa Lubczy, Anilany, Appgo i Głogovii, ciekawe, emocjonujące a także momentami bardzo nerwowe stracie w Radymnie.

  W VI kolejce obyło się bez większych niespodzianek, nie brakowało natomiast emocji. Bardzo ciekawy i zacięty mecz rozegrały ze sobą drużyny z Radymna i Oleszyc. Także w Głogowie miał miejsce bardzo ciekawy pojedynek, Głogovia podejmowała AZS i była zdecydowanym faworytem co jednak nie do końca przełożyło się na łatwy spokojny i kontrolowany mecz. Pewne zwycięstwo odniosła Lubcza Racławówka a także Anilana Rakszawa. Fotel lidera udało się utrzymać drużynie Appgo, która w wyjazdowym spotkaniu w Adamówce pokonała Spartakusa 3-1.

  Podsumowanie zaczynamy od bardzo ciekawego starcia w Radymnie. Miejscowy Żagiel podejmował Czarnych Oleszyce. Minimalnym faworytem tego spotkania byli goście, zajmują wyższe miejsce w tabeli i jak dotąd prezentują lepsza siatkówkę. Gospodarze natomiast nie raz udowodnili, że są ekipą bardzo waleczną szczególnie grając we własnej hali. Warto odnotować też fakt, że spotkanie to było transmitowane na stronie internetowej telewizji "tv twoja".

  Już w pierwszym secie oba zespoły pokazały, że ten mecz będzie bardzo ciekawy. Nie popełniali zbyt wielu błędów, akcje były płynne i dzięki temu wynik oscylował ciągle koło remisu. Dopiero udana seria zagrywek rozgrywającego gości Łukasza Mazura (zdobył 5 pkt z rzędu) rozstrzygnęła tę partie i Czarni wygrali 25-20. W drugiej odsłonie sytuacja uległa zmianie. Rywalizacja nadal była mocno wyrównana, ale tym razem to seria zagrywek gospodarzy dała 5 oczek przewagi, której Żagiel nie oddał już do końca i w meczu zrobiło się 1-1.

  Set trzeci przyniósł najwięcej emocji, co prawda na początku dzięki udanym serwisom grającego trenera Michała Gontarza ekipa z Oleszyc prowadziła 6-2,ale Radymnianie szybko straty odrobili i znów gra układa się bardzo równo. Było sporo wymian, obie drużyny zaciekle walczyły o seta który, gwarantował już przynajmniej 1 punkt. W końcówce wyszło doświadczenie w grze na III ligowych parkietach u gości z Oleszyc i to oni cieszyli się prowadzeniem. Czwarta odsłona to bardzo duże emocje. Udzieliły się one obu ekipom ponieważ zaczęło iskrzyć pod siatką. Nie wytrzymał rozgrywający Czarnych Łukasz Mazur i sędzia pokazał mu czerwoną kartkę, zrobiło się bardzo nerwowo. Mimo wszystko bardziej doświadczeni goście potrafili opanować sytuację na boisku i wygrali to spotkanie 3-1.

 

TKS ŻAGIEL RADYMNO - SSPS PBS CZARNI OLESZYCE 1-3 (20:25, 25:21, 24:26, 20-25)

Żagiel: Pachowicz M., Smelik M., Witko M.,Jurczyński Ł.,Rykowski B.,Wilk R.,Pilch W. (L) oraz Osetek G.,Młynarski M. Zwoliński M., Siemiński Ł., Smoliński D

           Trener: Piotr Fil 

Czarni:  Gontarz M., Juźko P.,Mazur Ł.,Nieckarz M., Sałek T. Wnęk K., Czereba M. (L) oraz Harasymowicz M., Strojny M.,Pytel K., Pizun G

               Trener: Michał Gontarz

 

 

 W drugim spotkaniu Anilana Rakszawa podejmowała we własnej hali ostatnią w tabeli Klimę Błażowa. Gospodarze pretendują do miejsca w czołowej "czwórce" , byli zatem zdecydowanym faworytem w spotkaniu z "czerwoną latarnią" ligi. Błażowianie to drużyna bardzo ambitna, ale ten sezon jest dla nich nie udany, nie wygrali jeszcze meczu i mają na koncie ciągle 1 punkt.

   Początek meczu jak i cały set był bardzo wyrównany. Obie ekipy nieźle weszły w mecz, nie popełniały zbyt wielu błędów, a jeśli już to robili to tak samo jedni jak i drudzy. Nie tracono punktów seriami, mecz toczył się "punkt za punkt". Widać było że, gospodarze są lekko zaskoczeni tak dobrą postawą Błażowian, ale w końcówce zachowali koncentracje i wygrali tego zaciętego seta 26-24.

   W drugiej odsłonie również zapowiadało się na ciekawą, wyrównaną walkę. Od początku Klima stawiała solidny opór Anilanie i gospodarze mieli problem ze zbudowaniem przewagi. Pod koniec seta przykrej kontuzji nabawił się zawodnik Anilany Konrad Skoczylas, spowodowało to dłuższa przerwę, ale to nie wybiło z rytmu Rakszawian. Pewnie dokończyli seta wygrywając 25-19.

   Trzecia odsłona to już kontrola wydarzeń boiskowych ze strony gospodarzy. Klima na początku starała się jeszcze walczyć, ale to nie przyniosło większych efektów. Anilana wygrała spotkanie 3-0 i pewnie zmierza do celu jakim jest pierwsza "czwórka" sezonu zasadniczego. Goście natomiast przegrali kolejne spotkanie i ich sytuacja w tabeli jest coraz trudniejsza.

 

TKF ITS ANILANA RAKSZAWA - STS KLIMA BŁAŻOWA 3-0 (26:24, 25:20, 25:20)

Anilana: Winiarski G, Kania D, Skoczylas K, Cisek T,  Babiarz P, Wilczek G,  Szydło M (libero) Świątoniowski T oraz:  Cisek M,  Motyl M.

              Trener: Eugeniusz Boho

Klima:  Urbanik B, Walus B, PEpek M, Karnas K, Chlebek P, Banaś P, leniart J, Wojdyło P, Piszcz B (libero)

              Trener: Daniel Pająk

 

 

 

  W następnym spotkaniu tej serii gier Lubcza Racławówka podejmowała u siebie MOSiR Jasło. Tutaj również zdecydowanym faworytem byli gospodarze tego meczu. Lubcza przed tygodniem udowodniła, że potrafi bardzo dobrze wywiązywać się z roli faworyta. Jaślanie natomiast w tym sezonie są nisko w tabeli, ostatnio przegrali z Głogovią u siebie i na pewno marzyli by odkuć się za tamtą porażkę.

   Jednak już na początku pierwszej partii Lubcza odjechała Jaślanom i przejęła pełną kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi. Goście nie potrafili przeciwstawić się bardzo silnej i zmotywowanej drużynie gospodarzy. Bardzo dobrze spisywał się Stanisław Kuśnierz, środkowy Lubczy. Siatkarze MOSiR-u ani przez chwilę w tym secie nie potrafili nawiązać walki, popełniali sporo błędów i dzięki temu w Racławówce kibice mogli się cieszyć z wysokiej wygranej 25-18.

  Pierwsze akcje drugiego seta to bardziej zacięta gra. Szybko jednak gospodarze wyszli na prowadzenie 9:5 i znów mieli kontrole nad meczem. Po skutecznym bloku Waśki Jaślanie złapali kontakt z rywalem 19:18. Końcówka jednak to popis zawodników z Racławówki, świetna zagrywa przełożyła się na skuteczne bloki i wygrane kontry co dało pewną przewagą i zwycięstwo w tej partii 25-21.

  Trzeci set był najbardziej zacięty. Jak to z reguły bywa drużyna, która wygrywa dwie partie dość łatwo wychodzi na trzecią rozluźniona. Tak też było i w tym spotkaniu, Lubcza się rozluźniła co pozwoliło Jaślanom nawiązać walkę. Chociaż gospodarze ciągle prowadzili grę nie było to już tak przekonywujące jak w poprzednich odsłonach. W samej końcówce ambitni chłopcy MOSiR-u zdołali nawiązać kontakt dzięki świetnej zagrywce Dawida Kmiecika, było 23:22. W dwóch ostatnich akcjach skutecznie zaprezentował się Mateusz Hołobut i skończył tym samym to widowisko. Lubcza po raz kolejny wygrywa pewnie i przekonywująco na dobre zadamawiając się w czubie tabeli.

 

SST LUBCZA RACŁAWÓWKA - MKS MOSiR JASŁO 3-0 (25:18, 25:21, 25:23)

Lubcza:  Fedko, Kuśnierz, Tworek, Hołobut, Kapsrzyk, Bryliński, Szalacha (libero I) oraz Masłowski (kap.), Kielar, Koniuszewski, Ziarnik, Puskarz, Bożek, Włodyga (libero II)

             Trener: Andrzej Tereszkiewicz

MOSiR: Kmiecik, Fryszkowski, Skicki, Waśko (kap.), Pawlik, Mikosz, Nowak (libero I) oraz Wiliński, Mokrzycki, Tomasik, Frączek, Błażejowski, Kulikowski (libero II)

                 Trener: Bartosz Kilar 

 

 

 Pozostałe wyniki VI kolejki: 

LKS GŁOGOVIA GŁOGÓW MŁP. - KU AZS UNIWERSYTET RZESZOWSKI 3-1 (25:15, 16:25, 25:18, 25:22)

UMKS SPARTAKUS ADAMÓWKA - APPGO II LO RZESZÓW 1-3 (25:17, 20:25, 23:25, 15:25) 

 

Rozgrywki 2017/2018
Lp. Zespół pkt



Mistrzostwa Polski Sędziów
Jazgot
Rest
Handlopex
Air Res
Green Gas